środa, 8 kwietnia 2009

Edge - "gry na Wii to śmieci"


Magazyn EDGE na swojej stronie internetowej opublikował artykuł na temat gier na Wii. Wg badań przeprowadzonych wespół z EEADAR, amerykański potentat stwierdził, że "Gry na Wii to śmieci". Powyższy wykres udowadnia słuszność tej tezy. 54 procent gier ze stacjonarnej konsoli Nintendo ma średnią ocen z recenzji poniżej 65 punktów na Metacritic.com. Co udowadnia, że większość produkcji z tej platformy są średnie lub słabe. Tylko 12 tytułów (4% wszystkich wydanych gier) ma średnią powyżej magicznej bariery 85%. To naprawdę niski wynik, ale jest także druga strona medalu...

W postaci gier, które nie zostały przedstawione w badaniu - 42 procent tworów na Wii ma noty z zakresu 66-84%. Nie można tej grupy porównywać do konkurencyjnych hitów, ale nie jest źle. Co nie zmienia faktu, że większość dorobku Wii to średniaki/crapy.

I tutaj dochodzimy do fenomenu konsoli ze stajni japońskiego giganta, który to możemy porównać chociażby do Simsów. Sporo graczy nawet nie poczęstowałoby tej platformy pogardliwym spojrzeniem, co nie zmienia to faktu, że
Wii sprzedaje się najlepiej ze wszystkich stacjonarnych konsol obecnej generacji. Gra, po którą sięgnęło najwięcej - bo aż ponad 40 milionów - graczy to Wii Fit. Mimo że są słabe bądź średnie, reszta produkcji również rozchodzi się jak ciepłe bułeczki.

Jaki z tego morał? Na listach sprzedaży królują tytuły "dla wszystkich". Trudno też nie dziwić się, że casualizacja staje coraz modniejsza - gry video stają się równie popularne, co filmy czy muzyka. Zaś z powyższego raportu można wyciągnąć niezbyt optymistyczny wniosek - ilość sprzedanych sztuk definiuje odpowiednie "trafienie" do klienta, nie jakość produktu.

2 komentarze:

Wpisz swój komentarz